HISTORIA WŁOCH
Nie do końca jest jasne skąd wzięła się nazwa Włochy. Istnieją trzy hipotezy, chociaż żadna nie jest udokumentowana historycznie, a co za tym idzie, nie wydaje się być w pełni prawdziwa. Pierwsza głosi, że osada Włochy wzięła swoją nazwę od kmiecia Jana, zwanego Włochem. Był on ponoć założycielem wsi, osadzonej w lesie i związanej z postępami kolonizacji wzdłuż dopływu Potoku Służewskiego. Druga hipoteza mówi o cudzoziemskich wojskach, przypuszczalnie włoskich, które miały stacjonować nieopodal pola elekcyjnego na Woli. Trzecia przypisuje pochodzenie nazwy włoskim rzeźbiarzom, którzy swymi pracami ozdabiali otoczenie pałacu.

Wieści o zbliżających się wojskach szwedzkich do granic Rzeczpospolitej spowodowały podjęcie z początkiem lipca 1655 roku prób ogólnego umocnienia obronności miast.

Karol Gustaw wraz z banitą Radziejowskim podążając ku Warszawie, zatrzymał się we wsi Włochy, jak odnotowuje kronikarz, tam spotkał się z posłami proszącymi króla o opiekę. Nastepnie wyruszył do Warszawy, gdzie magistrat i rajcy, oddali Szwedom miasto bez walki.

Wiadomo na pewno, że w połowie XVII w. Włochy stanowiły własność kanclerza wielkiego koronnego Andrzeja Leszczyńskiego, który wybudował tu letnią rezydencję.
W 1671 roku ukrywał się tu agent francuski Ulryk Werdum, organizujący opozycję magnacką przeciw Michałowi Korybutowi Wiśniowieckiemu. Sto lat później, w 1794 roku kwaterował tu król pruski Fryderyk Wilhelm II.

Na początku XVIII wieku dobra te były w rękach książąt Lubomirskich. Następnie przeszły na własność Konstancji z Platerów Hilzenowej. W 1795 roku stały się własnością Tadeusza Antoniego hr. Mostowskiego, który w ciągu pięćdziesięciu lat władania majątkiem wybudował w 1842 roku pałac w stylu Renesansowym i otoczył go parkiem pełnym krajowych i egzotycznych drzew, okalających staw. Potem teren ten (jak i cała osada) przeszedł w posiadanie Koelichenów, rodziny pochodzenia holenderskiego posiadającej świetnie prosperujące farbiarnie w Łodzi.

Po przeniesieniu się do Włoch (rok 1844), Koelichenowie wchodzą w posiadanie jednej z największych podwarszawskich cegielni. I tak wieś zaczęła się przekształcać w osadę fabryczną, zwłaszcza od rozpoczęcia budowy kolei.
W 1928 roku posiadłość Koelichenów rozparcelowano i urządzono według projektu architektów Kotyńskiego i Krzywdy-Polkowskiego, zgodnie z koncepcją miasta-ogrodów Stefana Stażyńskiego.

Działki przeznaczone do kupna okazały się tanie, więc cieszyły się popularnością. Zaczęły powstawać składy budowlane, fabryki i domy przedsiębiorców, rzemieślników oraz elity warszawskiej, która uciekała od zgiełku miasta.
W 1934 roku poprowadzona została bocznica kolejki EKD Warszawa-Pruszków, a w 1936 roku przez Włochy zaczęła kursować elektryczna kolejka do Pruszkowa. W 1938 roku miasteczko otrzymało prawa miejskie.

Podczas II wojny światowej Włochy nie zostały szczególnie zniszczone. Wiele budynków pozostało nienaruszonych.
16 września 1944 roku okupant zarządził deportację mieszkańców Włoch. Po upadku Powstania Warszawskiego, Niemcy zorganizowali tu obóz przejściowy dla wysiedlonych mieszkańców Warszawy. Stąd kolejką elektryczną zabierano ich do Pruszkowa.
Więźniowie byli odbijani przez okoliczną ludność, na której czele stał ks. Chrościcki. To rozwścieczyło okupanta, który 2.02.1944 roku ogłosił zarządzenie, nakładające obowiązek zapłacenia do dnia 1.03.1944 roku kontrybucji w wysokości 100.000.000 zł. Była to ogromna suma.

Po wojnie, przez pewien czas miało tu swoją siedzibę NKWD a następnie UB. Od stycznia do kwietnia 1945 roku mieściło się tu więzienie Urzędu Bezpieczeństwa. Wtedy to zostali wywiezieni do Moskwy Przywódcy Polskiego Państwa Podziemnego.
5 maja 1951 roku, Włochy-miasteczko zostało przyłączone do Warszawy i stało się częścią dzielnicy Ochota. Tak było do czerwca 1994 roku, kiedy to uzyskały prawa samodzielnej gminy.

Nowa ustawa warszawska, wprowadzona w życie 28 września 2002 roku, spowodowała, że gmina Warszawa-Włochy stała się dzielnicą Włochy m. st. Warszawy.


<<< powrót